Wy ustawiacie,
appto pilnuje
Kto jest w firmie i w jakim zespole, do czego ma dostęp, co wychodzi na zewnątrz i ile firma wydaje na AI. Jedno miejsce dla całej organizacji — a ustawione granice obowiązują tak samo w rozmowie, u agentów i na Slacku.
Rola daje uprawnienia, zespół wyznacza zasięg.
Cztery poziomy, każdy dokłada się do poprzedniego. Champion tworzy asystentów, konteksty i umiejętności, z których korzysta reszta zespołu — a pieniądze i bezpieczeństwo zostają u administratora.
- Rozmawia i prowadzi projekty
- Korzysta z asystentów, umiejętności i kontekstów, które dostał
- Podłącza swoje konta do integracji dopuszczonych w firmie
- Tworzy asystentów pod konkretne zadania zespołu
- Dodaje i porządkuje konteksty — dokumenty, procedury, ustalenia
- Buduje umiejętności i pilnuje ich kolejnych wersji
- Udostępnia umiejętności i konteksty swoim zespołom
- Zakłada, zmienia i archiwizuje rutyny z wyzwalaczem
- Usuwa osoby z organizacji
- Pakiet kredytów, doładowania i limit wydatków
- Polityki integracji i modele dopuszczone w firmie
- Privacy Gateway i dziennik aktywności
Slack to nie tylne wejście.Wszędzie widać to samo.
Uprawnienia są przypięte do osoby, nie do okna, w którym pyta. Ten sam człowiek w appto, na Slacku, w Teams i przez agenta ma ten sam zasięg — a kiedy odchodzi z firmy, zamyka się to wszystko naraz.
Cztery kolumny wyglądają identycznie i o to chodzi: to nie cztery zestawy uprawnień, tylko cztery widoki jednego.
Konto wyłączone. Wszystkie cztery wejścia zamknięte tego samego dnia — nie trzeba pamiętać o żadnym z osobna.
Każdy agent ma swój model.Nic nie przełącza się samo.
Model nie jest przypadkiem ani wynikiem obciążenia serwera. Wybiera go twórca agenta i to na nim ten agent pracuje — co dnia tak samo, dla każdego, kto go używa.


Model główny wybiera twórca agenta i to na nim agent pracuje co dnia. Lista zapasowych mówi, na co wolno się przełączyć w rozmowie — poza nią nie ma nic, nawet jeśli model jest dostępny gdzie indziej w firmie.
Rachunek nie rośnie w tle.
Kredyty kupujecie z góry i to one są sufitem. Kiedy się skończą, appto wstrzymuje pracę AI zamiast dopisywać do rachunku — a jeśli wolicie ciągłość, włączacie doładowanie i ustawiacie własny limit.
Sprawdźcie to na własnym zespole
Widać, co się przyjęło.I czy w ogóle rośnie.
To pytanie pada po trzech miesiącach: czy ktokolwiek z tego korzysta. Widzicie, które umiejętności i narzędzia niosą wynik — i czy ruch rośnie z tygodnia na tydzień, czy stanął w miejscu.
Kto, co i kiedy.Bez zaglądania w rozmowy.
Logowania, nadane role, podłączone integracje, ruchy w rozliczeniach, włączone zabezpieczenia — każde z autorem i godziną. Dziennik notuje zdarzenie, nie treść rozmów, a wpisy są zdaniami po polsku, nie nazwami technicznymi.
Ustawcie to raz,dla całej firmy
Zacznijcie od jednego zespołu i jednego pakietu. Reszta — role, dostępy, modele i rachunek — jest w jednym miejscu i czeka, aż będzie potrzebna.
Zanim wpuścicie firmę
Pytania, które zadaje właściciel i dział bezpieczeństwa — o wgląd, koszty i to, co się dzieje po odejściu pracownika. Reszta jest w centrum zaufania.
Czy administrator widzi moje rozmowy?
Nie. Dziennik aktywności notuje zdarzenie — kto, co i kiedy zrobił — a nie treść. Analityka liczy użycie: ile wiadomości, które umiejętności, które narzędzia. Żadne z tych dwóch miejsc nie pokazuje, o czym rozmawialiście. Adresy e-mail w dzienniku są dodatkowo maskowane.
Kto może zmieniać ustawienia organizacji?
Administrator i menedżer, każdy w swoim zakresie: menedżer prowadzi zespół i udostępnia mu umiejętności, konteksty i rutyny, administrator odpowiada za rozliczenia, integracje, dopuszczone modele i bezpieczeństwo. Osoba bez tych ról korzysta z appto, ale ustawień organizacji nie zmienia.
Co się dzieje, kiedy skończą się kredyty?
appto zatrzymuje pracę AI. Rachunek nie rośnie sam i nie ma niespodzianki na koniec miesiąca — pakiet jest sufitem, nie sugestią. Jeśli wolicie ciągłość od twardego limitu, włączacie automatyczne doładowanie: appto dokłada kolejną porcję kredytów, gdy zostanie mniej niż dziesiąta część pakietu. To jest świadoma decyzja, a nie ustawienie domyślne.
Czy da się ograniczyć modele tylko dla części firmy?
Tak. Firma decyduje, które modele są w ogóle dopuszczone i dla kogo — można dać całej organizacji trzy, jednemu zespołowi tylko jeden, a innemu pełną półkę. Twórca asystenta wybiera potem model, ale wyłącznie z tego, co jest dopuszczone. Nic nie przełącza się samo w tle w zależności od obciążenia czy kosztu.
Co się dzieje, gdy ktoś odchodzi z firmy?
Usunięcie osoby z organizacji odcina dostęp — w appto, na Slacku, w Microsoft Teams i w agentach, które uruchamiała. Wszystko naraz i tego samego dnia, bo uprawnienia były przypięte do niej, a nie do miejsca. Praca, którą zostawiła w projektach i kontekstach firmy, zostaje w firmie.
Gdzie ustawia się, które integracje wolno podłączyć?
Na stronie o narzędziach — tam jest cała tablica polityk: która integracja działa, dla kogo i czy podłączenie konta jest obowiązkowe. Administracja pokazuje szerszy obraz: kto z czego naprawdę korzysta, na jakim modelu i za ile.
Czy nasze dane trafiają na trening modeli?
Nie. Zapytanie idzie do dostawcy modelu, żeby powstała odpowiedź, ale Wasze materiały nie służą do trenowania. Infrastruktura appto stoi w Unii Europejskiej, w Irlandii — nie mówimy „polskie serwery", bo to nieprawda. Część dostawców modeli i integracji działa poza UE i dlatego lista podprocesorów jest jawna.